

100 lat temu Polacy stanęli przeciwko sobie.
Brat przeciw bratu. Żołnierz przeciw żołnierzowi.
Zamach majowy był jedną z największych tragedii II Rzeczypospolitej. Na ulicach Warszawy ginęli ludzie, a Polska — tak niedawno odzyskana po latach zaborów — zaczęła odchodzić od demokratycznych zasad i parlamentarnych wartości.
W tamtych dramatycznych dniach Wincenty Witos i prezydent Stanisław Wojciechowski podjęli niezwykle trudną decyzję o rezygnacji z urzędu, aby zatrzymać dalszy rozlew polskiej krwi. To był akt odpowiedzialności za państwo i naród.
Dziś, po 100 latach, pamiętamy o wszystkich ofiarach tamtych wydarzeń. Pamiętamy też, jak krucha potrafi być demokracja i jak wielką wartością jest zgoda narodowa, szacunek oraz dialog.
Historia nie może dzielić — historia ma uczyć.
Polskie Stronnictwo Ludowe wraz z Instytutem Witosa organizuje uroczyste obchody 100. rocznicy Zamachu Majowego.










